Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z żywotu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z żywotu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 czerwca 2014

noc ubiera w sens

popsułem się w połowie
czy to przez ten czas spędzony w wielkim mieście
czy po prostu przez upływ czasu
przez wpływy otoczenia
z socjalizowałem się do stanu "życia bez Życia"
zatraciłem gdzieś pierwotne dziecko
i z tego powodu smutno i apatia
wstydzę się przed sobą, przegrałem, uległem
ateizm pragnień
może realizm, bez pragmatyzmu

w drugiej połowie żyją szczytne idee
pierwotne zamysły szczęścia
do zrealizowania utopia

świadom tych dwóch stron
ja, chwiejna trzcina
w potencji upadku
w potencji wzrostu
dalej przez życie


noc ubiera w sens


sobota, 9 marca 2013

podlewam zasuszone kwiaty

pomimo niepowodzeń
pomimo rosnącej frustracji
pomimo pięknej teorii, której daleko do praktyki
tli się nadzieja
jest wiara
bo jakże inaczej nazwać
podlewanie zaschniętych kwiatów

środa, 27 lutego 2013

tak po zakończeniu




po 140h o wodzie
powracam do "normalności"
w poczuciu dobrze wykonanej misji
czyszczenia ciała z tego, co ciało nie potrzebuje
samopoczucie świetne, siła, energia, lekkość
vivat najprostsze lekarstwo!

sobota, 23 lutego 2013

o samej wodzie


moje zapędy ascetyczno - pusto kiermanyczne zapędziły mnie
we wtórnie nowy punkt
jakim jest o samej wodzie życie,
już 50h
idę dalej,
obserwuję ciało, obserwuję psyche, duch czuwa nad całością

środa, 30 stycznia 2013

bez ostrości na nieskończoności


nowe doświadczenie
dzień bez ostrości na nieskończoności
dzień o zasięgu 40 cm.
dzień bez okularów, dla krótkowidza
dzień wyjątkowy, dzień bez "prawej ręki"
dzień mgielny dosłownie i ponad to

wbrew pozorom większe możliwości niż przeszkody
idę ulicą i idę tak swobodnie jak nigdy dotąd
robię co robię i robię to tak swobodnie jak nigdy dotąd
z prostej przyczyny
nie widzę reakcji zwrotnej,
nie widzę aprobaty na twarzach, nie widzę krytyki płynącej ze spojrzeń przechodniów
nic się na zewnątrz nie zmieniło, zdarza się aprobata, zdarza się krytyka
lecz ego, naiwne stworzonko stawia równość: nie widać = nie ma
strach ostracyzmu społecznego odpuścił
a ja to skrzętnie wykorzystuję by

po prostu iść
po prostu robić

jestem sobą
jestem jaki jestem
jestem sam sobie dla siebie pomiędzy i razem z innymi

a raczej byłem, szkła wróciły, wróciła socjalizacja ujmująca wolności
lecz powróci
bo jak widać w powyższej sytuacji
najtrudniej wymyślić (tak banalny) sposób zwiększenia siebie w sobie
zrządził przypadek, skutek uboczny przerodził się w ważny efekt
ślady pozostały
wrócimy na ścieżkę mgieł
wrócę do siebie
niepodzielony

poniedziałek, 7 stycznia 2013

hen daleko

nowy rok
nowa noc
nowa pustka, pod nowe
bo stare było pełne, tak pełne niczego
że miejsca brakowało dla nowego
nowe przemyślenia, plany, postanowienia

hen daleko zajść w Życie!

sobota, 10 listopada 2012

wilki dwa

Jest siła hamująca, zapewne strach, nazwać dokładnym imieniem jest go niezwykle trudno. Sztuka niełatwa nadać imię czemuś czego nie ma, jednocześnie stale wyczuwając obawę wobec tego. Mowa o mnie, mowa o lęku przybierającym taki stopień, że działania zmierzające do realizacji marzeń postępują tak nikle, że niweluje je choćby przeciwny ruch wskazówki zegara.

 A we mnie samym wilki dwa
 oblicze dobra, oblicze zła
 walczą ze sobą nieustannie
 wygrywa ten którego karmię

Szukam drogi, szukam sposobu by karmić tylko wilka miłości, 
wilka strachu doprowadzić do anoreksji.

Nie walczę, dlatego ciągle wygrywam.

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

10


przyjdzie mi oddzielić lekkość wiary od materii masy
strach przed lataniem a zarazem głód doświadczeń
10 kroków czas jeszcze ma
a diagnozy brak
tak